author:

Must-have, czyli Verb Bingo i seria książek Oxford Reading Tree

Niedawno Księgarnia Kangurek  zrobiła mi nie lada niespodziankę i przysłała cudeńka, które bardzo urozmaicają moje zajęcia.

Często zadajecie pytania o polecane gry, więc to grą zajmę się na początku 🙂
Pierwsza z nich to Verb Bingo wydawnictwa ELI Publishing.
Gra zawiera wszystkie cechy, którymi kieruję się przy wyborze nowej gry. M.in. nie może być to gra do jednorazowego użytku,tj. do wykorzystania tylko raz w ciągu roku szkolnego z jedną grupą. Muszę mieć pewność, że wykorzystam ją z grupami na różnym poziomie i zrobię z niej użytek na rożne sposoby, czyli gra daje mi możliwość zmodyfikowania zasad.
W pudełku znajdziecie 36 plansz do gry w bingo. Dzięki temu możemy wykorzystać ją w naprawdę licznych grupach. Do tego jest 66 kart z czasownikami, które są najważniejsze, bo użyjecie ich jeszcze wielokrotnie!
Karty przedstawiają czasownik w formie obrazkowej, a na jej odwrocie znajdziecie napisany czasownik.
Grę można potraktować jako tradycyjne bingo. Można zrobić selekcję czasowników jakie chcemy poćwiczyć i wybrać tylko plansze, które je zawierają. Ja tak często robię gdy gram z młodszymi klasami (1-3).
Karty z czasownikami można wykorzystać wielokrotnie, we wszystkich grupach wiekowych i na każdym stopniu zaawansowania. 
Jako ćwiczenie czasowników i różnych czasów/struktur gramatycznych
Spin the Bottle (czy cokolwiek innego co mamy pod ręką)
Zamiast kart wyrazowych rozkładamy karty obrazkowe, uczeń kręci przedmiotem i nazywa wskazany czasownik. Odwraca kartę i sprawdza czy jego odpowiedz jest poprawa, jeśli tak zostawia kartę odwróconą, jeśli nie, przewraca,
W starszych grupach z czasownikami można układać zdania/pytania lub mówić formę przeszłą czasowników.
Fajne na ćwiczenie czasownika „can”. Wybieramy zestaw kart/czasowników, które będą dobrze szły w parze z czasownikiem „can” (np. play the guitar, swim, play the violin, dive, ride a bike, drive a car, rollerblade, ski, paint, draw, write, read). Wręczamy jedną kartę uczniowi, Musi zasłonić ją ręką, aby nikt nie widział ani obrazka, ani napisu na odwrocie karty. Reszta uczniów zadaje pytania „Can you…?”, a pytany odpowiada „Yes, I can.”, „No, I can’t.”. Kto zgadnie czasownik dostaje kolejną kartę i jest pytany.
Z 6 klasą tworzyliśmy również historyjkę. Klasa była podzielona na dwie drużyny (niezbyt liczne, bo klasa mała), a każda drużyna dostała zestaw kart (karty raczej przypadkowe, chociaż trochę pomogłam, aby każda drużyna dostała te bardziej rozpoznawalne czasowniki). Każda grupa miała ok. 10 minut na ułożenie historyjki o kimś za pomocą podanych czasowników. Warunek był taki, że w historii musiało znalezc się co najmniej 8 czasowników, które dostali.
Karty nadają się również do gry planszowej. One sama w sobie tworzą tę grę. Potrzebujemy tylko kostek i pionków. Z kart robimy spiralę lub węża. Zasady gry ustalamy w zależności od tego co chcemy ćwiczyć: nazywanie przymiotników, czy ćwiczenie danego czasu.
Z mniejszymi grupami wykorzystuję również packi na muchy. Karty rozkładamy na podłodze, a my siedzimy wokół nich. Potrzebujemy dwóch drużyn. Jedna osoba z każdej drużyny otrzymuje packę, Ja nazywam czasownik po angielsku, a oni muszę znaleźć obrazek i go „pacnąć” i go powtórzyć. Pierwsza osoba zdobywa punkt dla swojej drużyny.
Jak widzicie gra, która nie kosztuje majątku, może naprawdę ułatwić nam zajęcia i oszczędzić szukania, drukowania, laminowania i wycinania kart 😉
A po grach przychodzi kolej na książeczki anglojęzyczne, które stanowią ważny element moich zajęć. Chyba już kiedyś wspominałam, że całkowicie zrezygnowałam z naklejek (dzieci dostają od wielkiego dzwona, w tym roku szkolnym chyba jeszcze nigdy), a zaczęłam motywować je nieco inaczej. Wpadłam na pomysł, że jako nagrodę uczniowie sami będą mogli zdecydować/wybrać (czasem daje im całkiem wolny wybór, a czasem daje kilka opcji) grę, zabawę lub książeczkę, którą zagramy/pobawimy się/przeczytamy na końcu zajęć lub początku kolejnych. Jeśli jest to książeczka to praktycznie zawsze jest to początek kolejnych zajęć. Wiecie jak dzieci pamiętają o tym? Jeszcze nie zaczną zajęć, a już się domagają czytanki lub gry 🙂
W gronie książek, które wykorzystałam wielokrotnie, a które dostępne są w Księgarni Kangurek są m.in.: Dear Zoo (książeczka z okienkami, uwielbiana przez młodszych uczniów; jeśli macie małe dzieci w rodzinie sprawicie im ogromną radość dając im ją jako prezent, ja tak zrobiłąm ;)), Girrafes Can’t Dance (przezabawne ilustracje, które bardzo przykuwają wzrok uczniów), Room on the Broom (kolejna książka J.Donaldson, która w duecie ze znanym ilustratorem Axelem Schefflerem tworzy prawdziwe dzieła), The Gruffalo (książka, na bazie, której przygotowałam cały cykl zajęć), The Magical Snowman (ksiązeczka w zimowym klimacie), no i wymienić trzeba The Very Hungry Caterpillar, którą znają już chyba wszyscy.
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że gdybym miała polecać fajne książki anglojęzyczne dla dzieci to moja lista nie miałaby końca!
Na szczególną uwagę zasługują książki z serii Oxford Reading Tree 
Książki są poukładane poziomami.
 
Level 1 
 
 
Książeczki te składają się z prostych zdań, łatwych w zrozumieniu.

 

Do każdej historii dołączone są zadania:

 

 

 
Level 2 
 
 
 
Poziom drugi zawiera już nieco więcej treści, ale wciąż jest ona dość prosta.

 

I tak samo jak w poziomie niżej dołączone są zadania:

 

Level 3 
Przykład treści. Obrazki pojawiają się cały czas.

 

Level 4  
 

 

Level 5 

Pojawia się coraz więcej tekstu, ale jak widzicie ilustracje nie znikają.
I ćwiczenia, jak zawsze.

 

 

Level 6 
 
 

 

 
 
Każdy zestaw składa się z 8-12 książeczek, a każda z nich ma ok.20-30 stron, w zależności od poziomu. Świetne ilustracje, zgrabny tekst, dostosowany do poziomu, super ćwiczenia, dzięki, którym można sprawdzać zrozumienie tekst, ćwiczyć wymowę oraz słownictwo.
Książeczki są również fajnym, i stosunkowo niedrogim, pomysłem na nagrody dla uczniów.
Polecam!
Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *